poniedziałek, 2 grudnia 2013

" Nie - Zapamiętanie" - dokumentacja wystawy i tekst kuratorski




















Monika Chlebek
Nie-zapamiętanie

Nie zapamiętanie oznacza brak, lukę w pamięci, nieskuteczność procesu poznawczego. Nie-zapamiętanie jest przeciwieństwem szału: to spokój i stonowanie emocji. Oba określenia wyznaczają ścieżki, jakimi w swojej pracy poruszą się Monika Chlebek. Artystka tworzy sceny zahaczone o materiał dostarczany przez rzeczywistość codziennych obserwacji, wspomnień, snów, migawkowych spojrzeń, nieznacznie przesuwając granicę w kierunku niepewności i poznawczego dysonansu. Jeden z wczesnych obrazów Moniki przedstawia leżący na białym tle kształt: lisa, czy może kołnierza z lisa? To wahnięcie równowagi, wyczuwalne niemal fizycznie, jest jedną z najbardziej charakterystycznych cech twórczości Moniki Chlebek, która wybiera obrazy odznaczające się swoistym napięciem. Zatarte wspomnienia, zdjęcia i przedmioty, z których czas wypłukał wszelkie autentyczne odniesienia, tak że została już tylko płaska warstwa wizualna. Łącząc je ze sobą, artystka wydobywa nierówny puls braku.
Monika jest dyskretnym graczem. Przy każdej pracy skupia się na jednym, najwyżej dwóch fałszywych akordach. Dziury w zdjęciach, jak dziury w pamięci. Na twarzach sfotografowanych postaci powstają efektowne, ale jednocześnie niepokojące wykwity. Z głów, oczu i ust wydostają się ciemne smugi, przybierające kształty zwierzęcych rogów. Zawarte w niewielkich formatach obrazy i kolaże przypominają pojedyncze klatki filmu, które niespodziewanie zerwały się z łańcucha opowieści i straciły przypisane w kolejności miejsce. Artystka narracjami z innego porządku zastępuje te, po których w pamięci nie został już żaden ślad. Nigdy jednak nie dopowie ich do końca. Monika Chlebek nie wyciągnie trupa z szafy, ale zatrzyma akcję na moment przed wejściem Laury Palmer do pokoju, w którym ta zobaczyła Boba. Słychać jednostajny rytm skrzydeł wiatraka. Widzimy tylko fragmenty sylwetek postaci, cienie twarzy, których już nie widać. Zamiast horroru artystka wybiera podskórne pulsowanie niepokoju. Jak sprawny włamywacz posługuje się wytrychem tajemnicy i zagadkami z drugim dnem. Właśnie to nie-zapamiętanie tworzy przestrzeń dla gry emocji i obrazu, w której Monika Chlebek rozstawia szklane pionki.
Wystawa Nie-zapamiętanie prezentuje głównie najnowsze prace Moniki Chlebek. Wiele z nich, powstałych specjalnie na ten pokaz, otwiera nową ścieżkę w twórczości artystki. Towarzyszące jej przez kilka ostatnich lat tematy skażonej niewinności, lęków czyhających w dziecinnym pokoju oraz pełnej niepokoju przemiany z dziewczynki w kobietę, jakie rozwijała w cyklach „Złe sny” i „Mrówka kryje się pod ubraniem”, teraz określa ona jako zamknięty etap. Monika Chlebek rozpoczyna poszukiwania na terenie granicznym: między ułomną pamięcią, wyobraźnią, a przestrzenią emocjonalnego napięcia. Nie szaleje jednak z niepokoju, nie tworzy paranoicznych wizji, lecz zachowując dystans tworzy przestrzeń dla snujących się między obrazami historii. Właśnie to nie-zapamiętanie czyni prace Moniki Chlebek tym bardziej przekonującymi.
Wystawa Nie-zapamiętanie w Zamku Ujazdowskim pozwala na wgląd w twórczość Moniki Chlebek w jednym z najbardziej intensywnych okresów w jej dotychczasowej karierze. W listopadzie bieżącego roku, obok prezentacji w warszawskim CSW, prace artystki będzie można zobaczyć również w galerii Wizytującej w Warszawie oraz podczas wystawy konkursowej 41. Biennale Malarstwa „Bielska Jesień 2013”. 

Małgorzata Garapich











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz